●●● Prędkość naszego życia zależy od zdolności w posługiwaniu się myszką
21 września 2011
Vinisce
Dzisiaj trzy widoczki z Vinisce. Prosto z pustej plaży. Pustej mimo środka sezonu turystycznego. Mało jest miejsc w Chorwacji, gdzie plaże są tak ubogie w turystów, jednak gdy dobrze się poszuka to "za siódmą górą, za siódmą rzeką" można znaleźć urokliwe miejsca.


13 września 2011
Husycki Bozkov
Wypocił:
~M
labels:
Bozkov,
Czechy,
fotoreportaż,
podróż,
zdjęcia
Wraz z nowym panelem sterowania blogspot.com warto przetestować i zamieścić nową notkę.
Dzisiaj trochę zdjęć z czeskiego Bozkova. Miejscowość istniejąca od co najmniej XIV wieku to typowa miejscowość dla turystów szukających ciszy i spokoju. Położona dosyć daleko od głównych dróg w miejscu do którego trudno trafić leży równocześnie w samym centrum Czeskiego Raju. Blisko stąd do szlaków turystycznych Karkonoszy, ale przede wszystkim do Gór Izerskich.


Widok z wieży kościoła.


Budynek przy dolnej części kadru to husycki zbór.

Gdy schodziliśmy z wieży, trafiliśmy akurat na godzinę bicia dzwonów. Było głośno.

Ciekawe wnętrza starej kościelnej wieży inspirują. Nie tylko fotograficznie.



W Bozkovie znajduje się cudowne źródełko. Trudno do niego trafić. Niech to zdjęcie będzie pomocą. Schodzimy od kościoła drogą po prawej, następnie skręcamy w prawo prawie o 180 stopni i dochodzimy do miejsca widocznego na ostatnim zdjęciu.

Dzisiaj trochę zdjęć z czeskiego Bozkova. Miejscowość istniejąca od co najmniej XIV wieku to typowa miejscowość dla turystów szukających ciszy i spokoju. Położona dosyć daleko od głównych dróg w miejscu do którego trudno trafić leży równocześnie w samym centrum Czeskiego Raju. Blisko stąd do szlaków turystycznych Karkonoszy, ale przede wszystkim do Gór Izerskich.
Widok z wieży kościoła.
Budynek przy dolnej części kadru to husycki zbór.
Gdy schodziliśmy z wieży, trafiliśmy akurat na godzinę bicia dzwonów. Było głośno.
Ciekawe wnętrza starej kościelnej wieży inspirują. Nie tylko fotograficznie.
W Bozkovie znajduje się cudowne źródełko. Trudno do niego trafić. Niech to zdjęcie będzie pomocą. Schodzimy od kościoła drogą po prawej, następnie skręcamy w prawo prawie o 180 stopni i dochodzimy do miejsca widocznego na ostatnim zdjęciu.
9 sierpnia 2011
Split by Night
Aby tytułowi bloga stała się zadość, dzisiaj zapraszamy na krótki spacer po wieczornych i nocnych zakamarkach Splitu. Podróż rozpoczynamy w tym samym miejscu, w którym poprzednia dobiegła końca - na splickiej promenadzie.

Motorówką do brzegu dobiła grupa przyjaciół, którzy po wyjściu na nabrzeże, ubrali buty i zniknęli w nocnym gwarze klubów i barów.

Pięknie oświetlona, zmoczona deszczem promenada to idealne miejsce na reportażowe, nocne ujęcia Splitu.

Przy promenadzie znajduje się potężna makieta centrum miasta. Dobrze jest rozeznać się na niej w rozlokowaniu uliczek i zakamarków.

Jak widać targ działa o każdej godzinie. Szczególnie, jeżeli turystów jest w bród. (21:02)

Wspominałem już, że Split jest miastem zawieszonym między przeszłością a przyszłością. Idealnym przykładem są miejsca takie jak to, gdzie stary budynek, ustawiony o dziwno na dachu nowszej konstrukcji zamyka się w ramach tła, na które składa się luksusowy hotel (ul. Petrova).

Kolumny ślubne w Polsce jeżdżą i trąbią. W Chorwacji robią to jednak jakby intensywniej, weselej, radośniej. Do tego można spotkać widoczki takie jak ten.

A na nocny deser zabawnie kontrastująca z chorwackim wybrzeżem reklama banku.
Motorówką do brzegu dobiła grupa przyjaciół, którzy po wyjściu na nabrzeże, ubrali buty i zniknęli w nocnym gwarze klubów i barów.
Pięknie oświetlona, zmoczona deszczem promenada to idealne miejsce na reportażowe, nocne ujęcia Splitu.
Przy promenadzie znajduje się potężna makieta centrum miasta. Dobrze jest rozeznać się na niej w rozlokowaniu uliczek i zakamarków.
Jak widać targ działa o każdej godzinie. Szczególnie, jeżeli turystów jest w bród. (21:02)
Wspominałem już, że Split jest miastem zawieszonym między przeszłością a przyszłością. Idealnym przykładem są miejsca takie jak to, gdzie stary budynek, ustawiony o dziwno na dachu nowszej konstrukcji zamyka się w ramach tła, na które składa się luksusowy hotel (ul. Petrova).
Kolumny ślubne w Polsce jeżdżą i trąbią. W Chorwacji robią to jednak jakby intensywniej, weselej, radośniej. Do tego można spotkać widoczki takie jak ten.
A na nocny deser zabawnie kontrastująca z chorwackim wybrzeżem reklama banku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)