Nasza Polska pełna jest absurdów. Ostatnią rewelację odkryłem podczas podróży do centralnej Polski - do miasteczka położonego niedaleko Łodzi. Pominę milczeniem fakt leżące wszędzie butelki, co do których ukuliśmy teorię spiskową, że to listy wyrzucone z łodzi przez marynarzy. Pominę milczeniem fakt, że aby dojechać do tej mieściny w pewnym momencie musiałem przeciskać się między domkami w jakiejś wiosce a i to tylko dlatego, że do wyboru była jeszcze droga szutrowa. Dzisiaj pokażę Wam mistrzostwo świata zagospodarowania przestrzennego w kraju, w którym teoretycznie nie można chodzić po trawie.
Oto przejście dla pieszych w pobliżu szkoły.