Zapraszam po raz kolejny
a wernisaż wystawy fotograficznej
"Dzieci jak Anioły"
Tym razem Poznań, ul. Cyniowa 11
w Domu Kultury "Stokrotka"
20 listopada, godzina 18.00
Jak widać już od rana służby porządkowe zabrały się do pracy.
Wiepofama na Jeżycach. Stary zakład jeszcze z poprzedniej rzeczywistości. Funkcjonuje do dzisiaj. Ciekawy przykład socjalistycznej architektury przemysłu lekkiego.
Dwa wieżowce, jeden już trochę się zestarzał, drugi nadaje Jeżycom nowoczesnego charakteru. W tym nowszym restauracja Omega, która od pierwszego kroku sprawia wrażenie eleganckiego miejsca biznesowych spotkań, jednak w smaku przypomina niedorobione żywienie studenckie z paczek. Bez użycia soli i pieprzu, ewentualnie bez silnego poczucia głodu nie odczuje się zadowolenia. Dalej za wieżowcami, poza granicą kadru Pasaż Jeżycki, w którym aktualnie mieści się biuro, gdzie pracuję. Niestety padła bateria.
Kraina morawska powitała nas w przemiły sposób łącząc dwie polityczne epoki.
Jeden z moich ulubionych czeskich napisów. Gdyby nie jego lokalizacja, chyba mało kto by się domyślił co oznacza sam napis: "Pozor vlak".
W oczekiwaniu na pociąg. Niestety nie doczekaliśmy się. Po rozszyfrowaniu czeskiego rozkładu jazdy okazało się, że nadjedzie dopiero za 20 minut. Jakież było nasze zdziwienie, gdy szlabany zamknęły się po jakichś 5 minutach a torami przemknął "pośpiech".
Fot: Ewa
"Do zobaczenia" - to jeden z wielu napisów w naszym ojczystym języku po stronie czeskiej. Po polskiej trudno znaleźć cokolwiek zapisanego po czesku. Ciekawa sytuacja. W tle te malutkie kominy to w rzeczywistości robiąca duże wrażenie i widoczna z daleka czeska elektrownia. Zlokalizowana przy granicy truje oczywiście Polaków.
Fot. Ania