●●● Prędkość naszego życia zależy od zdolności w posługiwaniu się myszką

24 marca 2011

Nadziewane pieczarki

Dzisiaj, siłą rozpędu, przepis na nadziewane pieczarki.
Okazało się, że chyba zupełnie niedawno pojawił się na rynku nowy gatunek pieczarek. Są większe, o mniej zróżnicowanej wielkości i co najważniejsze - ciemne. W smaku bardzo dobre, chyba nawet lepsze od tych zwykłych. Postanowiłem zrobić z nich nietypowy użytek i tak powstał przepis na nadziewane pieczarki.

Potrzebne będą:
- pieczarki
- dynia (w zalewie)
- pomidory koktajlowe
- ocet winny
- sól, pieprz, bazylia i estragon

Teraz do dzieła.

Pieczarki oczyść, oderwij nóżki (wyciągnij je tak, żeby można było do środka nałożyć później nadzienie). Nóżki skrój drobniutko, podobnie pokrój dynię i pomidory. Wrzuć wszystko na patelnię, najlepiej najpierw na kilka minut pieczarki, bo potrzebują więcej czasu, aby mogły dobrze się podsmażyć. Całe nadzienie przypraw solą, pieprzem i ziołami. Duś pod przykryciem około 10 minut, aby wszystko dobrze zmiękło a pomidory się rozpadły.
Tak przygotowanym nadzieniem wypełnij pieczarki. Powinno wystarczyć ;)

I teraz do nagrzanego piekarnika. Dobrze jest wysmarować wcześniej naczynie tłuszczem. 150 stopni i około 15-20 minut (w zależności do tego jak bardzo miękkie chcesz mieć pieczarki).
Grzyby można wcześniej obgotować w osolonej wodzie. Będą smaczniejsze i bardziej miękkie.

Reszta "gadżetów" na fotografii to ziemniaczki gotowane w mundurkach i sos beszamelowy z dodatkiem kostki drobiowej.

Smacznego :)

1 lutego 2011

Dubrovnik i pływające 25 milionów dolarów

Dubrownik można nazwać niezaprzeczalnie turystyczną stolicą Chorwacji. Położony w południowej Dalmacji znajduje się prawie na tej samej szerokości geograficznej co Rzym, Madryt, czy Istanbuł. Skutkuje to przede wszystkim piekielnie ciepłym latem. Temperatura w cieniu osiągająca jakieś absurdalne wartości sprawia, że człowiek więcej zapamiętuje, niż fotografuje.
Niemniej na CBN nie mogła zabraknąć chociaż kilku fotografii tego pięknego miejsca.

Sam Dubrownik liczy sobie niespełna 50 tys. mieszkańców, jednak jego historia sięgająca VII wieku ściąga w te rejony rzesze europejskich turystów. Bizancjum kapie tutaj z każdego zakamarka. Widoki przypominają filmy z Jamesem Bondem (i nie tylko one, ale o tym za chwilę).

Dubrovnik

Dubrovnik
Jeden z kilku(nastu) nowo wybudowanych hoteli w mieście.

Dubrovnik
W takim miejscu wszędobylskie i zawszobylskie słońce można wykorzystać również do celów reklamowych. Świetny pomysł, jednak w naszych warunkach by się raczej nie sprawdził.

Dubrovnik
Wejście do portu, które pamięta zapewne czasy Bizancjum.

Dubrovnik
Tłok w centrum utrudnia nie tylko parkowanie ale wręcz normalne poruszanie się samochodem. To widoki częste w czasie turystycznego, wakacyjnego zwiedzania, jednak zazwyczaj pomijane w folderach promocyjnych. Warto też zaznaczyć, że ceny parkingów przyprawiają o zawał.

Dubrovnik
Drugie skojarzenie z Jamesem Bondem. "Quantum of Solace", jacht o nazwie takiej samej jak jeden z filmów z tym superszpiegiem, stał sobie zacumowany w pobliżu dubrownickiego portu. Wartość: 25 milionów dolarów.